niedziela, 30 kwietnia 2017

Safira - żel aloesowy. W walce z niedoskonałościami.

Hej :)

Jesień i zima to dwie pory roku, które są najgorsze dla mojej skóry. Nie dość, że w tym czasie strasznie się przesusza to na dodatek borykam się z ropnymi wykwitami. Długo nie mogłam sobie poradzić z tym problemem, aż w końcu sięgnęłam po żel aloesowy firmy Safira.






Moja opinia:

Produkt zamknięty w dużym plastikowym pudełeczku. Konsystencja żelowa o neutralnym zapachu. Głównie używam go na skórę twarzy po wieczornym demakijażu. W zimę stosowałam również na przesuszone miejsca np. kolana, łokcie i dłonie. Tak jak wspomniałam na początku moja cera w okresie zimowym jest dość kapryśna. Jest przesuszona z tendencją do bolesnych i ropnych wykwitów. Po regularnym stosowaniu tego żelu, skóra się wyciszyła, wszelkie niedoskonałości się zmniejszyły oraz cera stała się nawilżona i ujednolicona. Produkt idealnie sprawdzi się w okresie letnim przy oparzeniach słonecznych. Dzięki lekkiej i żelowej strukturze, fajnie będzie chłodził i da niesamowitą ulgę poparzonej skórze.



4 komentarze:

  1. Dodatek aloesowy w kosmetykach bardzo cenię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak! Zdecydowanie mam ochotę na taki wspaniały żel aloesowy.
    Ostatnio stałam się jego fanką :)
    W pielęgnacji to hit u mnie.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żele aloesowe robią ostatnio furorę :)

    OdpowiedzUsuń